Sesja narzeczeńska pełna wolności i zaufania – Angelika i Marcin.

Tak naprawdę to nie wiem co tu napisać i za bardzo nie będę się starał. Na wpis z Ich ślubu przyjdzie niebawem czas.

Sesję narzeczeńską zrobiliśmy chyba 3 dni prze ślubem, bardzo spontanicznie, bez żadnego planu, na Mazurach.

Z takimi ludźmi jak Angelika i Marcin chciałbym współpracować zawsze 🙂 Nie było żadnego ciśnienia, dali mi odczuć, że mam wolną rękę i powinienem zrobić to tak, jak chcę, jak potrafię.

Dużo rozmawialiśmy, śmialiśmy się, włóczyliśmy po polach i kładkach. Uwielbiam takie spacery.

Wierzę, że wyszło coś z tego i przypadnie Wam do gustu. 🙂