Rustykalny Ślub w Osadzie Dębowo

Piękny, lekki, rustykalny i klimatyczny ślub w osadzie

Marta i Piotrek

Długo zbierałem się do wstawienia tego wpisu, chyba nawet za długo. Jednak niektórzy mówią, "lepiej późno niż wcale", także tego się trzymam.

Ślub w stodole

Martę i Piotrka już znacie, pisałem o nich wcześniej, zrobiliśmy też sesję narzeczeńską, którą możecie zobaczyć na moim blogu: >>Sesja narzeczeńska<<

Fantastyczny czas, który razem spędziliśmy, miejsce, atmosfera i cała oprawa tego wesela sprawiły, że było to niezapomniane przeżycie. Niezapomniane też dla mnie, bo Piotrek i Marta to moi znajomi, i strasznie się cieszę, że mogłem tego dnia być z nimi. Piotrek tak jak ja, jest fotografem ślubnym, odpowiedzialnym za projekt - Mazurskie Śluby  także wiem, że oczekiwania były duże.

Wszystko było perfekcyjnie przygotowane, zaplanowane, dopięte na ostatni guzik. Marta z Piotrkiem zadbali o każdy szczegół, który dodawał smaku tej ślubnej uroczystości, a miejsce jakim jest Osada Dębowo jest magiczne samo w sobie, lekkie, piękne i folkowe. Dekoracje, kwiaty, smakowite przekąski, niespodzianki i podziękowania dla gości... oj działo się tej nocy, ciężko to opisać.

Reportaż Ślubny

Na ślubie Piotrka i Marty nie byłem jedynym fotografem. Dzięki temu było trochę mniej stresu, i część odpowiedzialności za zdjęcia ponosił Kamil, z którym też znamy się nie od dziś, także wszystko było tak, jak być powinno.
Mieliśmy małą umowę, że wspólnie robimy jeden reportaż ślubny. Ja byłem z prawej, to Kamil z lewej strony, ja fotografowałem z tyłu, Kamil był blisko Pary Młodej, i tak na zmianę. Pokazuję swoją wersję, także może tu czegoś brakować, (np. jednego zdjęcia z chóru w kościele, ale za to są inne i też bardzo ciekawe ), a wersję Kamila może niebawem zobaczycie na jego stronie Kamil Kaczorowski Photography. Jeśli połączycie to wszystko w jedną całość, wierzę, że wyjdzie z tego niezła historia ;)

Sesja Plenerowa

Sesje plenerowe były dwie, jedna krótka w dniu ślubu, bardzo spontaniczna, kilkuminutowa. Druga, troszkę dłuższa, innego dnia, bardzo wymagająca, gdzieś między 5:40 a 7:00 rano. Fotografowanie o wschodzie nie jest proste. Piękne, ale jednocześnie bardzo czerwone, mocne i krótkotrwałe słońce może czasem przysporzyć trochę problemu. Mam jednak nadzieję, że udało się to ogarnąć i niektóre zdjęcia wyszły całkiem dobrze.

Ekipa Ślubna :)

Byli jeszcze wodzireje, najpiękniejsze dekoracje, Panowie z AmadeoFilm - Piotrek i Patryk, którzy zrobili MEGA film, świetna i sympatyczna obsługa z Osady Dębowo i impreza do samego rana! Była moc! To nie mogło się nie udać!

Zapraszam do oglądania!

Suknia Pani Młodej – Sottero & Midgley z salonu La.Lila
Garnitur Pana Młodego – Vistula
Miejsce przyjęcia - Osada Dębowo
Oprawa muzyczna – Twoi Wodzireje + Michał na skrzypcach (robi robotę!!)
Florystyka i dekoracje – Kwiaciarnia W Te Pędy


Sesja narzeczeńska na Mazurach

Sesja narzeczeńska na Mazurach, czyli lasy, jeziora i dużo słońca

Marta i Piotrek

W zasadzie zostało już kilkanaście, może nawet kilka dni do tego ważnego wydarzenia... Także, jest to już chyba najwyższa pora, żeby pokazać trochę zdjęć z Ich sesji narzeczeńskiej.

Niektórzy już wiedzą, niektórzy zapewne jeszcze nie, ale Marta i Piotrek niebawem biorą ślub. Będę z Nimi tego dnia, jako kolega, jako gość, jako fotograf.  Do tego mam zadanie zrobić im ładne zdjęcia ślubne. Oczywiście zrobię co tylko potrafię, i wydaje się to bardzo proste, jednak Piotrek jest też świetnym fotografem ślubnym i z tego co go znam, jest dość wymagający ;) Także wcale to chyba takie proste nie będzie...

Kilka kadrów z sesji, którą niedawno zrobiliśmy!

Zapraszam do oglądania i mam cichą nadzieję, że wszystkim, którzy tu zajrzą, przypadanie coś do gustu :)


Rustykalny Ślub - Osada Dębowo

Rustykalny Ślub w stodole - Osada Dębowo

Joanna i Paweł

Ciężko będzie mi napisać coś w kilku zdaniach, ale spróbuję. Wierzę jednak, że zdjęcia opowiedzą Ich historię dużo lepiej ode mnie.

Na ślub Joanny i Pawła wybrałem się z aparatem do Kiersztanowa, dokładnie do Osady Dębowo. To niesamowite miejsce, ukryte gdzieś pośród zakątków pięknej przyrody, trochę na uboczu, z niecodziennym, sielankowym klimatem, pełnym spokoju i cudownej atmosfery. Naprawdę jest tam wyjątkowo. Wrócę do Osady jeszcze nie raz, a dziś jestem tego już bardziej niż pewny :)

Uwielbiam uroczystości, przyjęcia, wesela w takim klimacie, także już od dłuższego czasu cieszyłem się na samą myśl, że będę mógł być tego dnia z nimi.

Wszystko tego dnia było pięknie przygotowane, bardzo eleganckie a zarazem pełne luzu i lekkiego, wiejskiego klimatu. Mnóstwo inspiracji, niesamowity wystrój sali, ręcznie przygotowane dekoracje, "łapacze snów", siano, drewno, ozdoby, to tylko podkreśliło urok tego miejsca i nadało odpowiedniego nastroju tej cudownej uroczystości. Asia i Paweł, to był Ich dzień! Fantastyczni ludzie, pełni optymizmu, zrozumienia, i miłości do siebie. To oni o wszystko zadbali. To oni w większości przygotowali detale, wybrali właśnie to miejsce i przeżywali swój dzień w sposób wyjątkowy, w taki jak właśnie chcieli. Było cudownie.

Uroczystość ślubna odbyła się w Sanktuarium w Świętej Lipce. To również wyjątkowe, pełne historii i piękne miejsce. Na pewno warto zatrzymać się na chwilę i odwiedzić je, będąc na Mazurach.

Tego dnia na ślubie Asi i Pawła jako Second Shooter towarzyszył mi Piotrek z mazurskieśluby.pl. Zrobił dużo fantastycznych zdjęć i kilka z nich wykorzystałem w tym wpisie. Resztę możecie zobaczyć u niego na blogu, bądź na fb :) Także dzięki Piotrek za pomoc! Wielkie podziękowania również dla M&K Studio, za super współpracę i wiele fajnych pomysłów :)

Zapraszam do oglądania ;) Mam nadzieję, że się spodoba!

Suknia Pani Młodej - Grace Loves Lace
Garnitur Pana Młodego - Prochnik
Miejsce przyjęcia - Osada Dębowo 
Florystyka i dekoracje - Kwiaciarnia w Te Pędy
Video - M&K Studio
Oprawa muzyczna - MOKA - art oraz Zespół Tańca Ludowego Perła Warmii


Ślub Humanistyczny w Kruklinie

Ślub Humanistyczny w Mazurskim Siedlisku Kruklin – Basia & Neal

 

Dzień ślubu, wyjątkowa uroczystość!

To był na pewno cudowny dzień. Dla Nich, dla Ich przyjaciół, rodziny, bliskich, dla mnie.
Dopiero w dniu ślubu dowiedziałem się, że będzie to ślub humanistyczny, co chyba też dodało mi jeszcze więcej energii. Wiedziałem, że będzie inaczej, że będzie poza schematami. Dostałem wolną rękę i czułem wielkie zaufanie do tego co robię, także być tam i fotografować, to była dla mnie przyjemność.
Piękna sceneria, plenerowy ślub, uśmiechnięte twarze i mój „kaleczony” angielski, czego chcieć więcej 😀
Gdy zajechałem do Siedliska Kruklin wszystko było jeszcze w trakcie przygotowań. Nie było atmosfery zdenerwowania, totalny luz, zabawa, uśmiechy i ostatnie szlify do tego, co ma się wydarzyć. Dekoracje, detale, kwiaty, to zawsze ma ogromny wpływ na całą atmosferę, także warto o tym pamiętać. Muzyka, prowadzenie wesela, goście, wszystko to stanowiło jedną, wyjątkową całość. Uwielbiam taki styl, także czułem, że jestem w odpowiednim miejscu.
Dźwięki Nothing Else Matters, nie tylko prowadziły Basię do Neal’a, ale także wprowadziły mnie, nas wszystkich w wyjątkowy stan. Był Rock’n Roll, był Led Zeppelin, był istny ogień na parkiecie i różne dziwne wariacje. Były też mega zabawne, ale dające do myślenia przemówienia świadków (braci Neal’a) czy samego Pana Młodego. Mimo wielu żartów, prowokacji i typowo angielskiego humoru pokazały, jak dużo oni o sobie wiedzą. Myślę, że niewiele osób byłoby w stanie powiedzieć aż tyle o swoim rodzeństwie, rodzinie, także czasem warto się tym zainteresować.
Samo Siedlisko Kruklin to jedno z moich ulubionych miejsc. Wesela są tu naturalne, klimatyczne, a jednocześnie bardzo gustowne i eleganckie.

Nie zamierzam się tu rozpisywać, bo nie taka moja rola. Mam nadzieję, że zdjęcia opowiedzą historię Ich ślubu 100% lepiej ode mnie 😉

Zapraszam do oglądania! 

In English – Google translator – click 🙂

Suknia Pani Młodej – Catherine Deane
Garnitur Pana Młodego – Moss Bros
Miejsce przyjęcia i ceremonii ślubnej – Mazurskie Siedlisko Kruklin
Oprawa muzyczna – Wodzireje.pl
Florystyka i dekoracje – Edan-Art

 


fotograf ślubny Olsztyn

Ślub w Osadzie Danków - Miłomłyn

Ślub w Osadzie Danków

Ewelina & Arek

Kolejna ślubna historia, którą miałem okazję podglądać i fotografować.

Jadąc na ślub Eweliny i Arka, wiedziałem mniej więcej jak ten dzień ma wyglądać. Kilka miesięcy wcześniej spotkaliśmy się na Skypie i to co najważniejsze zostało powiedziane. Resztę dostałem w wypełnionym planie dnia, który wysyłam Parom Młodym przed ślubem, także wszystko było pod pełną kontrolą. Nie było pośpiechu, wszystko idealnie rozłożone w czasie. Na każdy przejazd, czy to na przygotowania w domu, czy do kościoła przewidziana była wystarczająca i odpowiednia ilość czasu. Wiedziałem też, że tego dnia będzie elegancko i wyjątkowo, że na przyjęciu weselnym będzie kącik zdjęciowy z Instax’em i detale, o które Państwo Młodzi sami zadbali. Nie wiem jak to trafnie określić, ale z tego co zaobserwowałem, było to połączenie glamour z lekkim, sielskim klimatem w postaci kwiatów, detali, drewna i wianka Pani Młodej. Bardzo ładne połączenie.

Tego dnia, ze strony Eweliny i Arka czułem też wielkie zaufanie do tego co robię. Atmosfera była spokojna i bardzo pozytywna, co dawało mi jeszcze większą pewność siebie. Wiedziałem, że mam podglądać i zrobić reportaż ślubny z tego wyjątkowego dla Nich dnia. Wierzę, że się to udało.

Sesja Plenerowa

Na sesję plenerową umówiliśmy się innego dnia. Zrobiliśmy kilka zdjęć plenerowych w dniu ślubu, jednak bardzo szybko zaczęło się ściemniać, co trochę utrudniło zadanie. Sesja plenerowa innego dnia jest dobrym rozwiązaniem w takim przypadku i warto o niej pomyśleć, choćby z tego właśnie powodu . Była też opcja zrobienia jej w Trójmieście, jednak padło na Mazury i moje okolice. O tym, że zachody słońca na Mazurach są wyjątkowe, pisałem już nie raz, także nie będę się powtarzał 😉

Zapraszam do oglądania, może komuś się spodoba!

Miejsce przyjęcia – Osada Danków
Oprawa muzyczna – Happy Party Band
Video – PikFilm


rustykalny ślub nad jeziorem

rustykalny ślub w Olecku

Rustykalny Ślub nad jeziorem - Olecko

Zuzanna i Jakub

Ach, cóż to był za piękny dzień! Rustykalne wesele Zuzanny i Jakuba, w pięknej i malowniczej okolicy nad samym jeziorem, na długo pozostanie w mojej pamięci.
Raz, że było pięknie i wyjątkowo, a dwa, że Zuzanna i Jakub to fantastyczni ludzie, z którymi dogadywałem się prawie bez słów - miałem po prostu fotografować. Fantastyczna atmosfera towarzyszyła nam przez cały czas, dzięki czemu mogłem robić swoje, z wielkim spokojem i wewnętrzną radością. Jest to niezwykle ważne w pracy fotografa ślubnego.
Okolica, detale, wystrój sali, muzyka, miłość i uczucie - wszystko to tworzyło tego dnia wyjątkowy nastrój.
W Sanktuarium w Olecku, gdzie odbył się ślub kościelny, pięknie rozbrzmiewała muzyka, połączenie folku, polskiej muzyki ludowej. Nniesamowite brzmienie cymbałów (pokuszę się o stwierdzenie, że były to cymbały wileńskie, ale fachowcem w tej dziedzinie nie jestem :)) w wykonaniu Kapeli Trzy Czwarte.
Jeśli chodzi o przyjęcie i całą oprawę wesela, na zewnątrz było pięknie i malowniczo. Dużo przestrzeni, miejsca na rozmowy przy winie, kawie, wspólne zdjęcia, na parkiecie natomiast ciągła zabawa, mnóstwo atrakcji i ognistych tańców.

Tego dnia udało nam się też zrobić kilka zdjęć plenerowych. Słońce nie rozpieszczało i wiedzieliśmy, że sesja plenerowa będzie jeszcze innego dnia, jednak uznaliśmy, że jest to świetna opcja i chcemy ja zrobić również w dniu ślubu.

Pisząc już o zdjęciach plenerowych, wspomnę, że na główną sesję w plenerze, umówiliśmy się kilka dni później, o świcie. Wstaliśmy o 4 rano z nadzieją na piękne słońce i mgły, które często można spotkać na mazurskich łąkach. Niestety tego dnia słońce też wyszło dosłownie na chwilę, a o mgłach można było tylko pomarzyć. No cóż, uważam jednak, że był to fantastycznie spędzony czas i udało nam się wykorzystać go w 100%. Zdjęcia ślubne, które wtedy zrobiliśmy doskonale oddają klimat, który wtedy panował :)
Zapraszam do oglądania Ich ślubnej historii, składającej się z ok 150 może 160 wybranych przeze mnie kadrów. Wszystkich zdjęć było znacznie więcej, jednak niech pozostaną one już tylko dla Pary Młodej ;)

Miejsce ceremonii ślubnej - Sanktuarium Podwyższenia Krzyża Św. w Olecku
Miejsce przyjęcia - Gościniec Olecki
Suknia ślubna - Sylwia Kopczyńska
Garnitur ślubny - Miler Menswear
Muzyka w Sanktuarium - Kapela Trzy Czwarte
Oprawa muzyczna DJ & Wodzirej- Panowie od Muzyki
Balony - Helove Balony&Dekoracje
Tort, candy bar i wszystkie słodkości (naprawdę pyszne, a brownie wprost obłędne :)) - Pracownia cukiernicza & candy bar Suwałki
Dekoracje ślubne, kwiaty, wianek - o to Para Młoda zadbała w większości sama.

[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]


slub plenerowy

Plenerowy Ślub nad jeziorem

Plenerowy Ślub nad jeziorem – Ognisty Ptak

Tym razem miałem okazję fotografować piękny, polsko-angielski plenerowy ślub w samym sercu niesamowitych Mazur. Między Giżyckiem, a Węgorzewem znajduje się „Ognisty Ptak”. Unikalne, urocze miejsce nad samym brzegiem jeziora, wręcz idealne na taką ceremonię.

Agata i Ricky właśnie tu postanowili zorganizować swój dzień. W kwietniu, kiedy pogoda potrafi płatać niesamowite figle.

Teraz uśmiecham się myśląc o tym, ale był to chyba jeden, jak nie jedyny ciepły dzień w drugiej połowie tego miesiąca. Przyznam też, że trzymałem za to mocno kciuki. Kilka ślubów plenerowych, na których miałem okazję być, wyglądało troszkę inaczej właśnie przez pogodę. Tym bardziej cieszę się, że wszystko się udało, a słońce, które pięknie świeciło tego popołudnia, pozwoliło nam zrobić kilka unikalnych fotografii ślubnych.

Mnóstwo emocji, miłości i atmosfera pełnego luzu stworzyły niezapomniany klimat. Może zabrzmi to trochę dziwnie, ale „życzę sobie” więcej takich uroczystości do fotografowania i takich Par jak Agata i Ricky 🙂

Wielkie podziękowania ekipie z 77video, z którymi dobrze spędza się czas i dzięki którym jest tu kilka kadrów z wysokości większej niż 182cm 😉

Miejsce uroczystości i przyjęcia: Ognisty Ptak

Suknia ślubna: Mia Lavi

Garnitur ślubny: Wilvorst

Zapraszam do oglądania.


sesja narzeczeńska nad jeziorem

Sesja narzeczeńska nad jeziorem

Sesja narzeczeńska nad jeziorem Niegocin

Dorota i Wojtek

Dzień przed ślubem, na szybko, praktycznie bez żadnego pomysłu i przygotowania (słonecznie i mega gorąco też nie było). Umówiliśmy się na kawę w Przystani Ekomarina i wpadł pomysł zrobienia kilku zdjęć. Uznaliśmy, że może być to fajna próba pokazania się przed obiektywem i przed tym co nas czeka, czyli fotografią ślubną. Sesja narzeczeńska to też fajny moment, gdzie można jeszcze coś omówić, porozmawiać i troszkę się poznać.

Jeśli więc uznacie, że warto wybrać się ze mną na taki fotograficzny spacer, dajcie mi po prostu znać.

Mam nadzieję, że oprócz Doroty i Wojtka, te ciepłe kolory, proste, lekkie kadry i piękny Niegocin w tle, także przypadną Wam do gustu 🙂

Zapraszam!